Moja historia

Moja historia

Wyraźny, raz szybki, raz wolny, zawsze miarowy. Stukot starego, wysłużonego Łucznika - babcinej maszyny do szycia - to bardzo szczególne wspomnienie, które uparcie powraca od czasów, kiedy przestałam być dzieckiem. Pamiętam chwile spędzone przy kuchennym stole: mała ja, Babcia, Łucznik, czas i obserwacja.

Tak rodziło się pragnienie tworzenia własnych kreacji, które szybko zaczęły powstawać pod opiekuńczym okiem Babci. To z Babcią uszyłam pierwszy (długo noszony i chętnie kopiowany przez szkolne koleżanki) komplet z szarej dzianiny: spódnica i bluzka. Marzyłam, by tworzyć i szyć, ale nie miałam śmiałości by zrobić pierwszy poważny krok...

Nie wierzyłam, że fascynacja szyciem może być czymś więcej niż dziecinną zabawą. Brak wiary w siebie, nadmiar studenckich obowiązków postrzępiły moje marzenia. I tylko uparte wspomnienie o maszynie Babci towarzyszyło mi, gdy wchodziłam w dorosłość. Ale i tu wcale nie było inaczej. Szybkie tempo życia, praca, obowiązki, wyzwania… Wkrótce i po wspomnieniu o maszynie nie było śladu.

Zmianę przyniosło założenie rodziny i macierzyństwo. Znów wszystko zaczęło toczyć się trochę wolniej, spokojniej, ciszej, wyraźniej. Znalazło się miejsce na dawne wspomnienia i marzenia. Przypomniał mi się stukot babcinego Łucznika, ale tym razem nie zabrakło odwagi!

Z marzeń zbudzonych pośród świata dzieci, ich nieskrępowanej radości i wrodzonej wiary w to, że wszystko jest możliwe, zrodziło się DrimDrim.

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl